Blizzard – przerost formy nad treścią?

Blizzard niewątpliwie jest jedną z najlepszych firm produkujących gry, zarówno single jak i multi. Każdy zna tytuły takie jak Diablo, Warcraft czy sieciowy World of Warcraft. Od niedawna oczkiem w głowie firmy jest Overwatch. Tytuł ten zawdzięcza swój sukces przede wszystkim jakości, o czym pisałem TUTAJ.

Właśnie na przykładzie Overwatcha chciałbym zadać sobie i Wam pytanie, czy Blizzard nie przedkłada formy nad treść. W tym przypadku, czy huczne zapowiedzi  nadchodzących nowości faktycznie mają odzwierciedlenie w rzeczywistości? Na tapet wezmę Sombrę, wokół której zrobiło się niemałe zamieszanie pod koniec roku 2016. Miesiące oczekiwań, zagadek, zaangażowania ze strony fanów gry jak i twórców. Graczy zaczęła w końcu ogarniać frustracja, kiedy to data wydania nowego bohatera przeciągała się w nieskończoność. Przełomem okazał się BlizzCon, gdzie Sombra przejęła kontrolę nad systemem i wyłączyła światła we wszystkich halach. Przyznaję, sam miałem w tym momencie ciarki, a tłumy ludzi na samej imprezie popadły w zachwyt. Stało się jasne, że hakerka pojawi się na serwerach niebawem. Ten moment faktycznie nadszedł, a tłumy graczy rzuciły się na serwer testowy Overwatcha. W tym momencie czar prysł. Z różnych zakątków internetu zaczęły docierać informacje, że Sombra nie jest wcale tak interesująca jak zapowiadano. Owszem, posiada swój unikalny zestaw umiejętności, ale nie porywa i w zasadzie nie odnalazła się w tzw. mecie. W dodatku ma koszmarnie niski pick i win rate. To pokazuje jak bardzo różnią się pomysły, zapowiedzi od faktycznego, finalnego contentu.

Blizzard przeprosił za zabawę z ARG. Stwierdził, że pierwszy raz wystąpili z takim pomysłem i być może rozpoczęli go zbyt wcześnie. Z drugiej jednak strony nic tak nie pobudziło wyobraźni fanów jak to oczekiwanie.

Sytuacja z Sombrą nie jest jednak odosobnionym przypadkiem kiedy fani mogli się zawieść bądź mieli zbyt duże wyobrażenie o planach Blizzarda. Na tym samym Blizzconie dostaliśmy zapowiedź choćby dodatku do Diablo III, który powiedzmy sobie szczerze, nie powinien powstać, a przynajmniej nie powinno się robić wokół niego tak wielkiego szumu.

Miejmy nadzieję, że Zamieć przejrzy w końcu na oczy i przypomni sobie czego oczekują od nich gracze. A jak Wy uważacie? Czy Blizzard faktycznie zatracił się w swojej wielkości? Czy oczekiwania fanów rzeczywiście są zbyt wygórowane?

Kategoria:BlizzCon, Publicystyka

Komentarze

Powiązane artykuły