Blizzard oddaje sklep w ręce Fanatics. Jest jeszcze drożej!

Blizzard oddaje sklep w ręce Fanatics. Jest jeszcze drożej!

Oficjalny sklep Blizzarda funkcjonował dotychczas pod dwoma adresami, europejskim i amerykańskim. Gracze mogli dowolnie wybierać między ofertą z magazynów na obu kontynentach. Jednak od samego początku ceny na europejskim sklepie były znacznie wyższe niż te w amerykańskim.

Przykładowo statuetka Doomfista, którą posiadam w swojej kolekcji można było w amerykańskim sklepie kupić za 300$. W europejskim za 300€ co już powoduje, że na kursie waluty znacznie dopłacamy. I nawet mimo opłaty celnej często bardziej opłacało się nam zamawiać zza oceanu. Tymczasem Blizzard zalicencjonował firmę Fanatics do tego aby w jego imieniu prowadziła sklep z oficjalnymi gadżetami.

Ceny w walucie euro nie zmieniły się. To należy zaznaczyć od razu. Jednak jeśli chcemy nabyć produkt w dolarach nowy sklep Blizzarda przelicza euro na dolary 1:1. Oznacza to, że nabywając produkt w jakiejkolwiek walucie zapłacimy tyle samo. I tu właśnie pojawia się podwyżka. Gdy mogliśmy wybierać między amerykańską dostawą a europejską przelicznik produkty był walutowo 1:1. Natomiast teraz przelicznik działa wartościowo 1:1. Oznacza to, że figurka Doomfista w dolarach amerykańskich będzie już kosztowała 330$, czyli o 30 więcej.

Czym są spowodowane podwyżki w sklepie Blizzarda?

W tym miejscu warto pochylić się nad dwiema ważnymi kwestiami. Gracze z Europy od początku narzekali, że ceny są znacznie wyższe niż w sklepie amerykańskim i to zrozumiałe. Jednak trzeba też wziąć pod uwagę fakt, że w Europie większość krajów posiada VAT na tego typu gadżety wynoszący 2 razy więcej niż VAT w Kalifornii gdzie swoją siedzibę ma Blizzard.

Oczywiście osoby, które będą broniły podwyżek bo przesyłka ze Stanów jest droższa to muszę je zmartwić ponieważ przesyłka ze Stanów bywała często znacznie tańsza niż z europejskiego sklepu. A minusem dla europejczyków jest fakt, że większość zamówień w Stanach dokonamy z bezpłatną przesyłką.

Stany Zjednoczone z innym sklepem

Jak się okazuje po zalogowaniu przez amerykańską bramkę proxy naszym oczom ukazuje się zupełnie inny sklep internetowy. To znaczy ten sam adres ale ze znacznie większym asortymentem i niższymi cenami w dolarach!

Jeśli chcecie przejrzeć ofertę europejskiego sklepu odsyłam Was pod ten adres.

Blizzard niestety ale znowu robisz to źle!

Skomentuj post i wygrywaj nagrody