Dlaczego taktyka 3 DPS działa

Dlaczego taktyka 3 DPS działa

Poza standardowym rozłożeniem 2/2/2, układ 1/3/2 zaczyna mieć coraz większe znaczenie w grze. Dlaczego? Spróbujmy wyjaśnić plusy.

Era 3 tanków minęła. Era 3 DPS wkroczyła dumnie na arenę i wygląda na to, że się sprawdza. Jeśli mamy dobre zgranie to 3 DPS potrafi zrobić rzeźnię z każdej drużyny. Zastanówmy się co jest tego powodem.

  • Podstawa to oczywiście szybkość zadawania obrażeń. 3 DPS potrafi wsadzić sporą ilość obrażeń zanim jeszcze teamfight porządnie się zacznie. Jesteśmy w stanie łatwo zbić tarczę Reina, zniszczyć barierę Winstona itd. To duża przewaga w trakcie walki, ułatwiająca nawet najtrudniejsze pojedynki. Warto się więc zastanowić nad bohaterami, którzy potrafią szybko strzelać i celnie. Tu prym wiedzie Żołnierz, jako najlepszy przykład i dlatego jest niezbędny praktycznie w tej taktyce.
  • Obrażenia zadawane są w różny sposób. Po nerfie Any, tanki nie są aż tak długowieczne, co daje nam szansę do eliminacji ich z zaskoczenia. Kiedy Żołnierz zajmuje przeciwników ostrzałem z dystansu, 2 DPS typu Smuga i Genji, są w stanie namieszać. Wskakują oni w środek bądź na tyły przeciwnika i błyskawicznie eliminują strategiczne cele. To zdecydowanie ogromny plus, bo pozwala nam przejąć każdy punkt w parę sekund, pod warunkiem oczywiście, że dobrze wszystko rozegramy.
  • Różne kąty zadawania ran. Chodzi tu o to, że większa ilość obrażeń z różnych kierunków ułatwia eliminację nawet najtwardszych przeciwników. Zaskakiwanie ich z różnych miejsc jest tym bardziej możliwe, gdy wróg skupia się na pierwszej stronie konfliktu. Gdy Reinhardt broni się przed atakami Żołnierza, to musi stać praktycznie frontem do niego, by zwiększyć pole osłony. W tym czasie odsłania się on z boków i tyłu i tu możemy manewrować. McCree z dystansu świetnie uzupełnia ten styl rozgrywki.
  • 3 DPS często zmusza do rozbicia drużyny. Częstym zjawiskiem jest rozbieganie się oddziału, gdy wróg nagle atakuje nas od tyłu. To kolejny przykład, że nie warto gonić za fragami, tylko należy trzymać się swoich. DPS typu Smuga czy Genji, skacząc powodują ogromny chaos i potrzeba nie lada umiejętności, by utrzymać szyk i punkt.
  • Większa ilość obrażeń potrafi skontrować większą pulę czempionów. Nawet jeśli nie całkowicie, to sporo ułatwia. Im mamy więcej postaci z dużymi obrażeniami na odległość, tym jesteśmy w stanie obronić się przed każdym. Mając Żołnierza i McCree, mamy większe szanse pozbyć się uciążliwej Wdowy, zanim któregoś jeszcze wyeliminuje z gry. W taktyce tanków nie mogliśmy sobie pozwolić na długodystansową walkę i wszystko skupiało się stosunkowo blisko.. Już tego aspektu nie uświadczymy.

To takie podstawowe powody, dla których warto rozpatrzeć tę taktykę. W swojej zamkniętej drużynie jak najbardziej ma to sens. Próbujcie więc i dajcie nam znać, jak Wam idzie i czy plan działa.

Źródło: youtube.com

Skomentuj post i wygrywaj nagrody