Dlaczego jest tylu ludzi grających samymi DPSami?

Dlaczego jest tylu ludzi grających samymi DPSami?

Kilka dni temu mogliście zobaczyć wyniki pewnej ankiety z reddita która pokazała, że ponad 60% graczy dostosowuje się do drużyny. Mimo wszystko praktycznie w każdej grze spotykamy ludzi, którzy od razu po wejściu do meczu biorą swojego ulubionego dpsa i choćby mieli najmniej zabójstw z całej drużyny, to i tak co najwyżej zmienią oni na innego DPSa. Użytkownik thezigmis postanowił na reddicie przedstawić swoją teorię, czym są spowodowane takie zachowania wśród graczy.

Nie mówię, że tacy gracz w drużynie to zło. Bynajmniej. Jeśli ktoś taki naprawdę gra dobrze, to on jest jednym z tych, którzy nadrabiają za te gorsze osoby w teamie. Problem w tym, że takich ludzi (i tak myślących) jest zdecydowanie za dużo, przez co dochodzi do bezsensownych sprzeczek. Ale wróćmy do tematu artykułu.

Internauta w swojej wypowiedzi skupił się na psychologii graczy. Szczególną uwagę zwrócił na symbol, który każdy grający bohaterami ataku lub obrony widzi przynajmniej kilka razy w jednym meczu: czaszkę potwierdzającą cios kończący życie oponenta.

Chodzi tu głównie o kille. W takich grach, jak dobrze wiemy, każdy lubi zabijać, a rzadko zdarza się, że ktoś woli leczyć czy chronić. A jako że od zabójstw są postacie atakujące czy broniące, to gracze chętniej po nie sięgają.

No ale przecież jako tank czy lekarz też możesz zabijać, więc w czym problem?

Tu przechodzimy do naszej czaszki. Dla przeciętnego gracza taka ikonka może oznaczać coś w stylu “Udało ci się zabić przeciwnika. Dobra robota”, co automatycznie sprawia, że czuje się bardziej doceniony. Pamiętajmy przecież, że w Overwatch nie da rady wygrać gry bez zabijania oponentów, bo właśnie to daje przewagę. A przecież tę ikonkę najczęściej będziesz widzieć grając bohaterami, których zadaniem jest zadawanie obrażeń przeciwnikom i są do tego najlepiej przystosowani. Natomiast zadaniem dwóch pozostałych ról jest umożliwianie takim graczom wykonanie zadania, trzymając ich przy życiu, bądź broniąc ich i tworząc im okazje. Oczywiście oni też zabijają, ale najczęściej to asysty. To nie oni dobijają przeciwników. Tylko obijają ich po czym widzą, że egzekucji dokonał ich teammate, przez co mogą wtedy nie czuć się docenieni tak, jak ci zadający ostatnie uderzenia.

Poza tym jest jeszcze jedna sprawa nie dotycząca już samego aspektu “bycia docenionym”. Jak wiemy Overwatch jest stale zmieniany, a bohaterowie cały czas otrzymują zmiany w balansie. Na przestrzeni czasu zmiany te dotknęły postacie, które kiedyś były alternatywą dla takich graczy. Mówię tu konkretnie o Anie i Wieprzu. Nerf na obrażenia Any sprawił, że nie bije już tak mocno, a naszym grubym koleżką teraz ciężej one shotować, co dotyczy głównie ludzi na niższych rangach. W zasadzie to na dzisiejszy dzień poza Wieprzem dla bardziej ogarniętych alternatywą opcją pozostaje Zenyatta, który jednak nie posiada żadnego mechanizmu obrony oraz wysokiej mobilności. Jest przez to łatwym celem dla DPSów oponentów.

Tu przechodzimy do ostatniej kwestii, o której napisał jeden z komentujących. Według niego problem nie leży w psychologii graczy, a w obecnej mecie. Choć dive zaczyna odchodzić od rozgrywek rankingowych, to ciągle można zobaczyć masę Winstonów czy innych moblinych bohaterów, którzy wskakują bez problemu na lekarzy, po czym przenoszą ich na spawn. Gracze znajdujący się w takiej sytuacji nie tylko praktycznie nie przyczyniają się do zwycięstwa, ale również tracą chęci do gry. Dla porównania dodał, że w trzecim sezonie chętniej grano tankami i supportami. A to dlatego, że wtedy to dawało radość i każdy czuł się potrzebny.

Twórca teorii sądzi, że po części rozwiązaniem tak dużej liczby DPSów, byłyby komunikaty typu: “Uratowałeś niemalże martwego sojusznika”, albo “Dzięki twojej dyspozycji drużyna zgarnęła 5 zabójstw”. I choć sam pomysł jest całkiem niezły, to czuję, że nie wystarczyłby. W zasadzie, to jeśli autor teorii ma rację, to moim zdaniem trzeba wprowadzić jakąś zmianę, która doprowadziłaby do tego, że bardziej opłacalne byłoby trzymanie się celów, niż ganianie za fragami. Wtedy ci, którzy siedzą na punkcie (najczęściej tanki i lekarze) wiedzieliby, jak bardzo przyczyniają się do zwycięstwa.

A wy co o tym wszystkim sądzicie?

 

źródło: reddit.com

Kategoria:Aktualności
Tagi:, , , ,

Komentarze

  • Grzegorz Jarzębski

    Świetny artykuł i świetny pomysł!

    • Cieszę się, że się podoba 🙂

  • madnessmilo

    Zdecydowanie potrzebna jest zmiana, mającą na celu bardziej uwidocznienie zasług postaci innych niż dpsy. W każdej grze trafiam na praktycznie samych atakujących, mało jest osób, które czekają na ostatni pick i się dostosowują.

  • Silgvard

    Support melduje się !!! A tak poważnie faktycznie ostatnio nawet w grze coraz mniej tanków nawet widać ehh

Powiązane artykuły