Sekrety, które kryje rezydencja Guillard!

Sekrety, które kryje rezydencja Guillard!

Najnowsza mapa wprowadzona na PST poza oryginalnym designem posiada również masę smaczków związanych z historią zawartą w grze. Sam Jeff Kaplan w filmie zapowiadającym deathmatch powiedział, że historia związana z tym miejscem jest interesująca. Zerknijmy zatem do posiadłości rodzinnej naszej zabójczyni i zobaczmy, jakie sekrety schowali przed nami deweloperzy.

Najpierw zwróćmy uwagę na coś najbardziej oczywistego. Na mapie możemy znaleźć laptop na biurku z wyświetloną wiadomością napisaną w języku francuskim. Tłumacząc ją na nasz język możemy przeczytać:

Chcemy potwierdzić, że limuzyna będzie czekać na lotnisku Nice Cóte d’Azur International o 21:30. Podróż pomiędzy Niceą i Monako będzie trwać około 30 minut. Dla wygody możesz zmienić godziny rezerwacji. Jesteśmy do dyspozycji w razie innych pytań.

W najnowszym komiksie, w którym występowali członkowie organizacji Szpon, możemy zobaczyć, że Widowmaker wraz z Pięścią Zagłady pojawili się w Monako. Oznacza to, że Wdowa znajdowała się w rezydencji zanim spotkała się z Doomfistem.

Co więcej, obok komputera możemy zobaczyć bilet lotniczy oznakowany nazwiskiem “Danielle Guillard”. Najwyraźniej jest to alias Amelie. Z biletu możemy również wyczytać, że siedziała ona na siedzeniu 4A.

Innym detalem przygotowanym przez Blizzarda jest czarna wdowa na pajęczynie, którą możemy zobaczyć wyglądając przez okno koło stołu w jadalni. Oczywiście nie trzeba chyba tłumaczyć, do czego się odnosi.

Na koniec wspomnę o pewnej teorii związanej z tym miejscem. Gracz o pseudonimie InfiniteTurbine przedstawił ją na reddicie. Cała teoria dotyczy tematu, o którym już dyskutowano. Jeśli jej wierzyć, efekt tortur i usuwania wspomnień użyty na Amelie przemija, bądź nie działa na niektóre wspomnienia czy emocje.

Sprawa wygląda tak. Z opisu patcha możemy wyczytać:

Przez setki lat była to posiadłość rodziny Guillard, ale po rewolucji majątek i potęga rodziny zaczęły stopniowo maleć. Teraz chateau ma nowego właściciela: agentkę Szponu Trupią Wdowę, która powróciła do swojego rodzinnego domu.

Według twórcy tej teorii, chodzi tu o Wielką Rewolucję Francuską w latach 1789-1799. Oznacza to, że od dawna nie było tam nikogo, a Wdowa nigdy tam nie była przed porwaniem przez Szpon. Tak więc skąd ten pomysł związany z efektem prania mózgu? Otóż na mapie możemy znaleźć zdjęcie ze ślubu Amelie, na którym jest razem z Gerardem.

Skoro nie było tam nikogo od tak długiego czasu, to znaczy, że to ona musiała owe zdjęcie wziąć ze sobą i je tam postawić. Do tego dołóżmy jeszcze fakt, że odwiedziła jego grób w komiksie “Magia Świąt“, a teoria robi się coraz bardziej prawdopodobna.

Co o tym wszystkim sądzicie?

 

Źródło: mic.com

Kategoria:Aktualności

Komentarze

Powiązane artykuły