Świat zapomina o skandalu z graczem Heartstone i hajpuje się BlizzConem

Świat zapomina o skandalu z graczem Heartstone i hajpuje się BlizzConem

Do ciekawej sytuacji doszło w ciągu ostatnich kilku dni. Zdaje się, że wielu internetowych twórców na Youtube szybko zapomniała o skandalu z graczem Hearthstone i nagle zaczęli hajpować się przed BlizzConem

Od samego początku staraliśmy się Wam szczegółowo opisywać problematykę współpracy Blizzarda z Chinami. Starałem się podkreślić błędy deweloperów ale też nie kopałem im dołu jak robiło to wielu influencerów na rynku. Jak się okazuje czego nie robi się dla odsłon i pieniędzy…

Część internetowych influencerów zdaje się zapomniało szybko o bojkocie Blizzarda gdy na światło dzienne zaczęły wychodzić kolejne przecieki odnoszące się do Diablo IV, Overwatch 2 czy World of Warcraft. Wszystkie te nowości powodują spory napływ zainteresowania zarówno nowych graczy jak i starych wyjadaczy.

Czasami jak oglądam filmiki osób, które cisnęły bekę z Blizzarda, twierdzili, że nigdy nie kupią nic Blizzarda i nagle budują swoją popularność na hajpie związanym z nadchodzącymi nowościami to w głowie pojawia mi się takie wielkie WTF. Owszem firma wtedy powinna zostać skarcona i została. Ale ludzie, którzy publicznie nawołują do bojkotu, a potem wrzucają filmy z przeciekami trochę sami sobie zaprzeczają.

Na polskim rynku jest to również mocno widoczne. Z szacunku, który mam do kolegi, który jest youtuberem nie ujawnię jego nicka ale w skrócie brzmiało to mniej więcej tak (nie jest to dosłowny cytat, a interpretacja): „Nie kupię już nigdy nic od Blizzarda, ta firma to dno.” Po czym wrzuca filmik z przeciekami o Diablo IV…

Mam takie szczere pytanie do Was. Jakie odnosiliście wrażenie kiedy w tak krótkim czasie widzieliście tak liczne artykuły dotyczące skandali Blizzarda przeradzające się w newsy o BlizzConie?

Skomentuj post i wygrywaj nagrody